„Rób to co kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.”
Mam 3 inne propozycje:
„Rób to kochasz, a będziesz w życiu dużo pracował.”
Prowadzenie własnego biznesu (niezależnie od jego rozmiarów i typu działalności) niesie za sobą odpowiedzialność. Za wiele spraw. Od pomysłu, poprzez plan działania, otwarcie, znalezienie pierwszych klientów, zatrudnienie pracowników, finanse, organizowanie, planowanie itd. Nic w życiu nie przychodzi łatwo. A już na pewno nic, co przynosi prawdziwy sukces i satysfakcję.
Czy mimo trudności warto zakładać w ogóle ten swój biznes? Oczywiście, że tak! 3 x TAK. Duża ilość pracy nie oznacza, że będziesz pracował na pełnych obrotach przez 20 h na dobę, zdenerwowany, niewyspany, z mnóstwem problemów na głowie. Pracować dużo znaczy także pracować mądrze, w sposób przemyślany i zaplanowany. Bez nieprzespanych nocy i bez wielkich nerwów.
„Rób to co kochasz i nie poddawaj się za szybko.”
Trudności, wątpliwości, obawy. Każdy je ma, w różnych etapach prowadzenia firmy. Wiele można powiedzieć o braku pewności siebie, chęci ryzykowania oraz demonach, które budujemy sobie w głowie. Często na etapie przygotowań do otwarcia działalności jesteśmy mocno skupieni na tym co może pójść nie tak. Pojawiają się scenariusze pełne niepowodzeń. Nie jesteś jednak wróżką (chyba, że jesteś i taką właśnie działalność otwierasz ), więc przewidywanie w ciemno i zamartwianie się na zapas niczego nie zmieni. Buduj realną wizję tego, co chcesz osiągnąć zakładając swój biznes.
Bądź konsekwentny w działaniu.
Przykład: Decydujesz się na nagrywanie filmów, które regularnie wrzucasz do internetu. Ktoś jednak postanawia negatywnie skomentować Twoje działania. Pomimo dobrego odbioru widzów, masz w głowie głównie negatywne komentarze. Co wtedy? Bądź konsekwentny, realizuj działania biznesowe zgodnie z planem. Nie przestawaj nagrywać. Nie daj się zdekoncentrować. Rób swoje.
„Rób to, co kochasz i sprawdź, co się stanie”
Tutaj dochodzimy to punktu, w którym warto zaufać. Komu? Przede wszystkim sobie. Daj sobie czas i przestrzeń do pracy i zmian, które zachodzą w Twoim biznesie.
Prowadzenie swojej firmy to pole do nauki. Pojawiają się pierwsze próby i błędy, ale to właśnie na nich możesz się sporo nauczyć. Przykładowo – jeśli coś nie zagrało w marketingu, nie oznacza to, że musisz zupełnie odpuścić i nie wypróbować innej opcji. To, że klient odszedł nie oznacza, że nie znajdziesz następnego. Niech nie martwi Cię to, że chwilowo nie masz pomysłu na dalsze działania. Sprawdzaj różne opcje.
Czekaj, obserwuj, wyciągaj wnioski.
Trzymam kciuki!
